1/06/2017

Zimowa pielęgnacja rąk


Na wstępie chciałybyśmy podziękować za wspaniały bożonarodzeniowy/noworoczny prezent w postaci 7 tys. wyświetleń i 99 obserwatorów.

A dzisiaj dowiemy się trochę o pielęgnacji rąk w okresie zimowym. Nasza skóra w tym miejscu jest szczególnie wrażliwa na działanie temperatury. U wielu z nas (w tym u mnie) skóra staje się wtedy ekstremalnie przesuszona i niezależnie ile by specyfików użyć i tak żaden nie pomaga. Dlatego sprawdziłam warianty koreańskie, naturalne i europejskie, a dzisiaj krótko Wam o nich opowiem.

KOREAŃSKI KREM DO RĄK - LAZY & JOY SHERBET HAND CREAM
Jest to krem koreańskiej marki kosmetycznej "Holika Holika" (zdjęcie produktu na górze). Na opakowaniu widoczny jest uroczy nadruk z deserem lodowym. Pojemność tubki to 30 ml. Skład produktu jest dość zadowalający (głównie woda, proteiny pochodzące z ziaren zbóż i ekstraktu z mleka, olej kokosowy, ekstrakt z ryżu, ekstrakt z jajka), ale znajdziemy tam też olej mineralny budzący duże kontrowersje wśród zwolenników naturalnych kosmetyków. Działanie kremu jest bardzo szybkie. Ja nie używałam go na dworze (tam lepiej stosować tłuste kremy), ale smarowałam nim przesuszoną skórę rąk i zostawiałam na całą noc. Następnego dnia ręce były gładkie w dotyku, a wygląd bardziej zdrowszy. Po kilku dniach stosowania nie dało się już zauważyć żadnych problemów skórnych. (Dziękuję Sohee za ten skuteczny bożonarodzeniowy prezent!)
EUROPEJSKI KREM - NEW ANNA COSMETICS DERMO COSMETIC REGENARACJA I OCHRONA

Ten krem został przeze mnie zakupiony w aptece, zanim jeszcze zaczęłam używać tego koreańskiego. W przeciwieństwie do produktu z "Holika Holika" jest to krem tłusty idealnie nadawający się na dwór. Chroni on naszą skórę przed złymi działaniami temperatury, ale może być również stosowany na noc. Nie daje jednak wtedy tak szybkich efektów jak koreański krem. Ogromnym plusem produktu jest to, że nie jest przeznaczony konkretnie do rąk, ale po prostu do skóry suchej, podrażnionej i zniszczonej. Masa netto wynosi 50 g. Główne składniki to ekstrakt z lawendy, ekstrakt z nagietka, ekstrakt z kakaowca i witamina E.

KOSMETYK NATURALNY - ZIMOWA MASECZKA/ PEELING DO ZROBIENIA SAMEMU (przepis z magazynu "gallop")
składniki:
- 2-3 łyżki cukru,
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżka oliwy z oliwek
-  kilka kropel olejku arganowego lub rycynowego (ja często to pomijam)

Mimo że w magazynie było napisane, że to maseczka/peeling konkretnie do rąk, ja użyłam jej też na twarzy i trzymałam około 15 - 20 minut lub do rozpuszczenia się drobinek cukru. Po zmyciu maseczki efekty były bardzo widoczne. Skóra była gładka i lekko tłusta. Rezultaty trzymały się do następnego dnia.

Podsumowując:
- wszystkie produkty działały w mniejszym lub większym stopniu,
- żaden z nich nie miał wygórowanej ceny; koreański krem do rąk (33.24zł), europejski krem do rąk (13zł), maseczka (zależy od ceny składników).
Poinformujcie nas w komentarzach, jakiej tematyki posty lubicie: recenzje kosmetyków, notki związane z kulturą czy może z językiem? Jeśli macie jakąś konkretną rzecz, której chcielibyście się o Azji dowiedzieć, piszcie. My czytamy wszystkie komentarze i na większość staramy się odpowiadać




13 komentarzy:

  1. Koreański krem do rąk wydaje się być świetny, przydałby się w mojej torebce.
    Śliczny wygląd bloga, post pomocny, a zdjęcia wszystko pięknie uzupełniają.
    Obserwuję i będę zaglądać częściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko wydaje się, on jest świetny! Dziękujemy za miłe słowa. Pozdrawiamy cieplutko // Sohee i Mitsuki

      Usuń
  2. Opakowania azjatyckich kosmetyków są takie urocze <3
    Akurat kremu do rąk nie mam żadnego, a taka azjatycka ciekawostka byłaby fajna do przetestowania :)
    Pozdrawiam :*
    Lina Nastya
    https://lina-nastya.blogspot.com/2017/01/19-faktow-na-19-urodziny.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę o ty koreańskich kosmetykach teraz tyle się mówi, że zaczyna się do nich przekonywać. O firmie Holika Holika słyszałam już dużo i chyba się skusze na ten krem do rąk. Świetna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście firma "Holika Holika" jest chyba jedną z popularniejszych azjatyckich firm kosmetycznych, ale my z własnego doświadczenia możemy też polecić "Yoskine", "Tony Moly"i wiele, wiele innych. Zresztą post o tym na pewno się za jakiś czas pojawi. Dziękujemy za miłe słowa. Pozdrawiamy cieplutko // Sohee i Mitsuki

      Usuń
  4. Pielęgnacja rąk jest naprawdę ważna, a najbardziej w zimie. Super post x


    http://nicolenicky01.blogspot.com/2017/01/podsumowanie-2k16.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nasze ręce pracują praktycznie przez cały czas, więc zasługują na pielęgnacje i od czasu do czasu odpoczynek. Dziękujemy za miłe słowa. Pozdrawiamy cieplutko // Sohee i Mitsuki

      Usuń
  5. Azjatyckie kosmetyki przeżywają w europie swój renesans. Czas odkryć krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę dobre stwierdzenie. Pozdrawiamy cieplutko // Sohee i Mitsuki

      Usuń
  6. Ten kremik jest przeuroczy! Uwielbiam azjatyckie kosmetyki! Leniwe jajo to mój faworyt ubiegłego roku.
    Obserwuję :)
    http://shizuko-ai.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam, co do gudetamy mieszane uczucia. Kocham "go" i nienawidzę. Mam jednak nadzieję, że "kocham" niedługo przezwycięży chociażby dla tych uroczych opakowań. Pozdrawiam cieplutko // Mitsuki

      Usuń
  7. jeju ten kremik jest cudny , mega zachęca do zakupu :)
    http://stylishfashionbylu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. kremik taki uroczy <3 zostaję tu na dłużej i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń