6/05/2017

Matsuri 2017


Witajcie! W sobotę miałam okazję być na kolejnej edycji Matsuri - Pikniku z Kulturą Japońską, dlatego też dzisiaj podzielę się z Wami moimi wrażeniami odnośnie tego festiwalu. 
Całe Matsuri miało miejsce tego roku na terenie Służewskiego Domu Kultury, w godzinach 11:30-19:00. Ja osobiście dotarłam tam około godziny trzynastej i spędziłam tam cztery godziny.
Wszystko zaczęło się od zorientowania się w terenie i obejrzenia kolejnych wystaw oraz "straganików". Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę były niewyobrażalnie długie kolejki - zwłaszcza w strefie z kuchnią japońską. W porównaniu do zeszłorocznego Pikniku, pod tym względem tegoroczny ma ode mnie sporego minusa, ponieważ rok temu, jeśli chciało się coś przekąsić, nie trzeba było stać w kilkudziesięciometrowych kolejkach. Tego roku, zaś było tak praktycznie przy każdym stoisku.


Mimo wszystko udało mi się obejrzeć znaczną część "sklepików" i kupić co nieco :) . Bardzo ucieszył mnie fakt, że tego roku na Matsuri zagościł sklep Yatta (klik). Jak zwykle wystawili ogromny wachlarz japońskich słodyczy, smakołyków oraz napojów. Dodatkowo na ich stoisku pojawiło się również mnóstwo mang, co najbardziej mnie ucieszyło spośród tego całego zestawienia.
Oczywiście nie mogłam się oprzeć niewinnie leżącym w kartonach, kolorowym, papierowym kusicielkom i w efekcie zakupiłam jedną z nich.

 |Manga "Opowieść panny młodej"|


Jest to prześliczna manga o tytule "Opowieść panny młodej". Jeśli jesteście ciekawi, dajcie znać, a wkrótce pojawi się jej recenzja ;) . Oczywiście to papierowe cudeńko możecie dostać w Yattcie. 

| (klik) |

Ilość sprzedawców i stoisk, które znalazły się na Matsuri 2017 jest niezliczona. Oprócz namiotu Yatty zatrzymałam się na dłuższą chwilę również przy Kokoro - Smakach Japonii (klik) i oglądałam przeróżne herbatki, które mieli w swoim asortymencie, ale również przy Moya Matcha (klik), która również sprzedawała różnego rodzaju Match'y. Cudowne okazało się także stoisko z inspirowaną Japonią odzieżą, torebkami, materiałowymi ozdobami, a nawet skarpetami i butami - MakiMaki (klik). Obejrzenie ich wystawki zajęło mi naprawdę dużo czasu, ale nie żałuję! Zobaczyłam przecudowne rzeczy, które natychmiast zapragnęłam mieć! Moje serce podbiły piękne, drewniane klapki Geta, które zostały wyprodukowane w samej Japonii oraz wzorzyste torebki Azma służące do przechowywania swojego bento.
Przystanęłam również przy wystawie Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej "Manggha" (klik). Tam, zaś można było zakupić przeróżne pamiątki i książki wiążące się z japońską sztuką. Oczywiście od tego miejsca już nie mogłam odejść z pustymi rączkami. Zakupiłam, więc uroczą, porcelanową lalkę Kokeshi.


|lalka Kokeshi|

Po dokonaniu zadowalających zakupów przyszedł czas na pooglądanie tego, co się dzieje na scenie. Podeszłam, więc pod scenę plenerową i obserwowałam artystów na niej występujących. Jako pierwszy miałam okazję zobaczyć pokaz tańca jazzowego wykonywany przez MASHU.POLJA. Tancerze ci tańczyli świetnie, w każdym ich ruchu można było zauważyć ogrom pasji i zamiłowania do tańca, a uśmiechy na ich twarzach świadczyły, że naprawdę kochają to, co robią i występują dla nas z przyjemnością. 

 |MASHU.POLJA|

Następnie na scenie pojawił się pan Rankoh Fujima - Ambasador Kultury Japonii, który prezentował widzom taniec Nihon Buyo oraz na koniec przeprowadził jego warsztaty. Sam w sobie taniec był bardzo ciekawy i intrygujący. Wymagał on również od widowni nieco bujnej wyobraźni!






|Rankoh Fujima|


 Gdy ja podziwiałam taneczne pokazy, moja rodzinka ustawiła się w kolejce do Izumi Sushi. Była ona jedną z najdłuższych kolejek na całym Matsuri. Przejście samej kolejki zajęło im ponad godzinę! Wraz z zakończeniem pokazu pana Fujimy, oni dostali się do stoiska i zakupili sobie zestawy sushi, które Izumi Sushi miało w ofercie.



Gdy wszyscy już zasmakowali Japonii, ponownie udałam się pod scenę plenerową. Tym razem prezentowało się na niej JNTO czyli Japońska Narodowa Organizacja Turystyczna. Opowiadali oni o tym, jak każdy z nas może wygrać lot i pobyt w Japonii poprzez zaprezentowanie im swojego talentu związanego właśnie z Krajem Kwitnącej Wiśni. 


 |JNTO|


Chwilę po ich transmisjo-występie rozpoczął się długo wyczekiwany konkurs na Miss Yukaty. Na scenę z wdziękiem weszły dziewczęta ubrane w barwne oraz kwieciste yukaty. Wbrew pozorom nie wszystkie konkurentki były młodziutkimi dziewczynami. Mianowice, jedna z nich była... Starszą panią! Moim zdaniem jest to ciekawa odmiana dla kojarzącego się z rywalizacją pięknie wystrojonych nastolatek konkursu. Yukata niekoniecznie musi pasować do młodej, tryskającej młodzieńczą energią twarzy. Jest to "świadectwo", że strój ten pasuje do KAŻDEGO

 
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Mój czas na Matsuri 2017 dobiegł końca i przyszedł czas na powrót do domu. 
Podsumowując... Pod względem atrakcji tegoroczny Piknik z Kulturą Japońską jest jak najbardziej udany. Nic, jednak nie ma samych pozytywnych stron i w przypadku tego festiwalu również tak jest. Moim zdaniem miejsce, w którym zorganizowano całą imprezę nie było do końca dobrym wyborem. Nabranie orientacji było znacznie trudniejsze niż na Torwarze. Bowiem, nie pomyślano o miejscach siedzących dla uczestników Pikniku oraz oglądających występy, a kolejki do większości stoisk były niezmierzone. Co gorsza, trudno było znaleźć sobie miejsce do zaparkowania.Ofiarą większości kierowców padł kawałek trawy nieopodal pękającego w szwach parkingu. Niestety pech chciał, że zjawiła się w tym miejscu straż miejska i w efekcie duża część z parkujących otrzymała mandaty...

Mimo wszystko Matsuri 2017 uważam za udane :) Piknik zapewnił mi naprawdę przyjemnie spędzony, ciepły, sobotni dzień! Ilość atrakcji była niezliczona i nie były one  byle jakie. Mimo wszystko wolałabym, aby następna edycja odbyła się w bardziej dogodnym miejscu. Jestem zdania, iż zeszłoroczny Torwar był strzałem w dziesiątkę i liczę, że kolejna edycja właśnie tam się odbędzie.
Mam nadzieję, że w następnym roku również zawitam na Pikniku z Kulturą Japońską i ponownie doznam niezapomnianych wrażeń oraz ponownie poczuję ten ukochany przeze mnie, japoński klimat oraz atmosferę.
 
 






 

8 komentarzy:

  1. Ale zazdroszczę ! na pewno wspomnienia zostaną u Cb na bardzo długo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa <3 Wpadaj za rok!

      Usuń
  2. Super impreza. Jeszcze nie udało nam się na nią trafić, ale przeprowadzamy się do Warszawy, więc w przyszłym roku na pewno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, a ja trzymam kciuki, aby udało się za rok! <3

      Usuń
  3. Zazdroszcze, zawsze chciałam tam pojechać, ale nigdy mi się to nie udaje... Może kiedyś mi się uda ;) Super post <3
    http://kuraibanii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno się uda! Do zobaczenia w następnych latach! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne wydarzenie! Dla fanów Japonii to coś fantastycznego :)
    Sama nie jestem fanką ale z chęcią bym się znalazła na takim wydarzeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super post! Z ciekawości, czy wam też "udało się" złapać mandant?

    OdpowiedzUsuń