6/02/2017

Wywiad z KuraiBanii Blog


Witaj, przedstawisz się krótko naszym czytelnikom?
Witam. Jestem Arisa. Tak naprawdę to tylko japońskie tłumaczenie mojego prawdziwego imienia i jednocześnie mój internetowy „pseudonim”. Moje prawdziwe imię to Alicja. W listopadzie skończę 21 lat. Studiuję i pracuję.  Mam wiele pasji i jedną z nich jest blogowanie. Mój blog łączy w sobie różne rodzaje tematyczne, ale głównie jest poświęcony Japonii oraz kosmetykom i to jest właśnie mój mały świat, czyli „KuraiBanii” – bo tak nazywa się mój blog.


Jakiś czas temu odnalazłam Twojego bloga i od razu się w nim zakochałam. Tak samo jak Ty mam fioła na punkcie Japonii. Czy chciałabyś opowiedzieć jak to się u ciebie zaczęło?
Oj jest to dość długa historia, ale postaram się ją jakoś opisać. Moja historia związana z Japonią zaczęła się tak naprawdę już w dzieciństwie, lecz to była taka nieświadoma fascynacja. Wszystko zaczęło się od anime, które oglądałam już w wieku przedszkolnym. Były to anime, które pojawiły się w polskiej telewizji, czyli Sailor Moon, Dragon Ball, czy później Pokemony. Oglądając te „kreskówki” nie zdawałam sobie sprawy z tego co to jest? Skąd pochodzi? Po prostu rodzice mi je włączali, bo widzieli jak bardzo mi się podobają. Moi rodzice sami w sumie nie wiedzieli co to jest, ale jak dziecko chce to ma. Dopiero kiedy weszło na ekrany polskiej telewizji Naruto zaczęłam już odbierać to bardziej świadomie, bo już wtedy miałam komputer i Internet, oraz przyjaciółkę, która również lubiła to anime i razem jakoś przeszłyśmy do kolejnych serii i różnych innych anime, które znalazłyśmy. Wykorzystując to chcę pozdrowić moją Sayuu, z którą w sumie zaczęłam swoją już świadomą przygodę po Japonii i Anime. Im byłam starsza tym bardziej zagłębiałam się w tą tematykę, aż zaczęłam pochłaniać wiedzę o Japonii i to już było pod koniec podstawówki jak zaczęłam się pasjonować tym krajem i czerpać z niego inspiracje już nie tylko z anime, ale ogólnie z całej kultury i tak jest aż do dzisiaj.
Tak naprawdę ciężko jest opisać jak to było, gdyż było to dawno i stało się to tak szybko, że nawet nie zauważyłam jak Japonia stała się moim drugim życiem i moją drugą rzeczywistością.

Kurai Banii opiera się głównie na Japonii. Czy to właśnie ONA jest tą jedyną, czy może inne kraje Dalekiego Wschodu również Cię interesują?
Japonią jest „tą jedyną”, aczkolwiek Korea Południowa również mnie interesuje i inspiruje. Zainteresowanie Koreą przyszło trochę później, ale też jeszcze jak byłam w sumie dzieckiem, bo dopiero zaczynałam wtedy gimnazjum. Moja młodsza siostra jest zafascynowana Koreą Południową tak samo jak ja Japonią i to przez nią również doceniłam ten kraj. Teraz zauważyłam, że Korea, k-pop stało się modne. Może tylko ja to tak odbieram, ale jest coraz więcej młodych osób interesujących się Koreą, a głównie zaczęło się to od pielęgnacji ciała i Koreańskich firma kosmetycznych, która stają się coraz to powszechniejsze, ale ja pozostaje wierna Japonii. Wiele osób porzuciło ten kraj, jeśli tak to mogę nazwać i przeszło na Koreańską stronę mocy. Nie krytykuję tego, bo sama po części uwielbiam ten kraj, ale jednak moją „miłością” jest Kraj Kwitnącej Wiśni. Oj chyba mój chłopak będzie zazdrosny hehe. Jego też tutaj pozdrowię, cieszę się, że jest ze mną i wspiera mnie w mojej pasji, więc nie mogę go tutaj pominąć, bo nie była bym sobą, gdybym zapomniała o najważniejszej dla mnie osobie.

Odnośnie Twojej osoby... Na blogu można zaobserwować, że prowadzisz zdrowy tryb życia, opowiesz coś o tym?
Oczywiście. Zdrowy tryb życia, chyba bym tego tak nie nazwała, bo czasem grzeszę jedząc lody, czy czekoladę, ale owszem staram się zdrowo jeść i dużo ćwiczyć. Teraz ćwiczę 5 dni w tygodniu. Są to domowe treningi cardio, fitness głównie zumba, którą uwielbiam, do tego robię trochę ćwiczeń na mięśnie tak aby sylwetka ładnie wyglądała i nic nie zwisało heh. Również 2 razy w tygodniu biegam. Jak na razie jest to około 5 km, ale czasami udaje mi się zrobić więcej lub też mniej. Ogólnie lubię każdy rodzaj aktywności fizycznej i w sumie również Azja mnie do tego zainspirowała, gdyż Azjatki są drobne, szczupłe i dlatego ja też taka chciałam być mimo, że zawsze byłam osobą szczupłą. Wszyscy mogą sobie pomyśleć, że ćwiczę bo teraz taka moda, lecz ja zaczęłam swoją przygodę ze sportem wcześniej niż zaczęła się moda. Zaczęłam od krótkich, kilkuminutowych  „treningach” przy myciu zębów, a teraz robię treningi prawie że godzinowe i tak codziennie, jest to już moja rutyn tak jak zjedzenie śniadania rano, czy oddychanie.

Co do żywności...Jakie jest Twoje ulubione Japońskie jedzenie? Jest coś, co szczególnie podbiło Twoje serce?
Heh i tutaj trochę będzie kolizja z poprzednią wypowiedzią, ale moim ulubionym japońskim jedzeniem są japońskie słodycze, głównie Pocky, mochi, czy japońskie żelki o smaku melona. Jeśli jednak chodzi o takie zdrowsze jedzenie to zdecydowanie Ramen i Gyozy (oczywiście wersja wegetariańska).

Obecnie mieszkasz w Polsce, prawda? Planujesz wyjechać do Japonii, czy może już to zrobiłaś?
Niestety nie byłam jeszcze w Japonii. Chciałabym tam pojechać chociaż na kilka dni. Jednak nikt z nas nie wie jak potoczy się życie i ja również nie wiem jak to będzie, czy będę miała taką możliwość. Jeśli będę miała okazję to na pewno się tam wybiorę, bo jest to moje marzenie od bardzo dawna.

A przyszłość? Zamierzasz ją związać z Krajem Kwitnącej Wiśni?
Nie wiem jak będzie wyglądała moja przyszłość. Moje obecne życie i tak się wokół tego kręci, bo już wyrobiłam sobie nawet pewne nawyki japońskie. Mam zamiar prowadzić bloga jak najdłużej się da i raczej o tej samej tematyce, więc tak czy owak ciągle będę związana z Japonią. Obecnie moje wykształcenie nie ma nic wspólnego z moją pasją, ponieważ studiuję logistykę i technikum, które skończyłam rok temu też jest związane z logistyką, ale to nie zmienia faktu, że ze swojej pasji i miłości do Japonii nie zrezygnuję.

Twoja wiedza na temat tego kraju jest naprawdę bogata. Ile lat już ją pogłębiasz i w jaki sposób to robisz?
Moją wiedzę pogłębiam już około 7 lat. Dużo czytam na temat tego kraju. Czytam książki japońskich pisarzy, oglądam seriale i filmy, z których można się wiele dowiedzieć o codzienności Japończyków. Do tego dochodzą czasopisma dla Otaku i artykuły znalezione w Internecie. Po prostu jestem osobą, która często zadaje sobie pytania dotyczące tego jak funkcjonuje świat? dlaczego jest tak, a nie inaczej?. Kiedy zostaje poruszany jakiś temat, który mnie zaciekawi to zaraz zastanawiam się „a jak to wygląda w Japonii?” i od razu Google i poszło.

Teraz może porozmawiajmy o języku! Uczysz się japońskiego, prawda? Jak to u Ciebie wygląda?
Uczyłam się japońskiego, teraz mam za mało czasu na to. Podręczniki mam, więc tylko trzeba znaleźć czas żeby je otworzyć. Ciężko jest uczyć się tego na własną rękę, ale jak człowiek chce to potrafi. Uczę się głównie słów i zwrotów, pisma też, ale to przychodzi mi najtrudniej. Mam pewne metody na naukę np. sama robię sobie fiszki. Jestem wzrokowcem, więc najwięcej uczę się przez pisanie i skojarzenia oraz muszę mieć wszystko kolorowe.

Nazwa Twojego zakątku w intrenecie również pochodzi z języka japońskiego, jak zrodził się pomysł na tę nazwę?
Tak, jest to z języka japońskiego Kurai – mroczny, Banii- to jest zjapońszczenie od angielskiego Bunny, czyli króliczek. Skąd pomysł ? Blog miał kilka nazw, ale w pewnym momencie tak usiadłam i pomyślałam, że potrzebuję nazwy, która jest krótka i odzwierciedla moją osobę.. Stwierdziłam, że króliczki są słodkie i muszę mieć to w nazwie bloga. A z racji że jestem osobą, która lubi rzeczy słodkie, ale też i mroczne to dołączyłam słowo Kurai. Nazwa może w tłumaczeniu jest słaba i tandetna, ale w języku japońskim jest moim zdaniem urocza i chwytliwa. Prawda ?
  
Czy uczysz się jeszcze jakiegoś azjatyckiego języka?
Nie uczę się, ale znam kilka słówek i zwrotów po koreańsku.

Jestem pewna, że oglądasz anime! Pamiętasz może jaki nosi tytuł pierwsze, które obejrzałaś?
Już o tym wspomniałam wcześniej. Pierwszym jakim obejrzał pewnie każdy z nas są muminki, jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że jest to anime. Jeśli chodzi o te, które sama znalazłam jako pierwsze to był Death Note i to anime wywróciło moje życie do góry nogami i potem poleciało kolejne i następne i jeszcze… i tak obejrzałam kilkadziesiąt różnych anime.

A mangi? Napewno już nieraz miałaś w dłoni te czarno-białe, papierowe cudeńka... Czytasz jakąś obecnie, pamiętasz tą pierwszą?
Obecnie czytam Higurashi no naku koro ni. Moją pierwszą była manga Zakuro którą kupiłam na swoim pierwszym konwencie.

Wiem, że jesteś wielką fanką Ayumi! Czy inni, japońscy wykonawcy również podbili Twoje serce?
Oczywiście, że tak jest ich wiele, ale to już bardziej z gatunku j-rock. Moimi największymi idolami są chłopaki z tha GazettE. Znam naprawdę wielu wykonawców japońskich, ale wszystkich nie wymienię, więc może kilka : Kumi Koda, Miyavi, Kiryu, Mejibrey, Aya Ueto, Aya Hirano, Dir En Grey, AAA, Da-Ice i wiele, wiele innych. Ogólnie kocham rockowe brzmienia, ale uroczego popu też słucham co można zaobserwować poprzez wymienionych wykonawców.

Co myślisz o kpopie? Słuchasz go od czasu do czasu?
Uwielbiam kpop. Jak wspomniałam wcześniej, Korea również mnie interesuje, a to zainteresowanie jest głównie związane z tym gatunkiem muzyki. Moja play lista to jeden wielki Misz masz i k-pop jest jednym z gatunków, którego jest najwięcej.

Czytając Twojego bloga widzę, że każda chwila stanowi dla Ciebie inspirację do pisania. Twoje posty są spontaniczne czy wcześniej zaplanowane?
Ogólnie staram się planować posty, w sensie dzień przed zastanawiam się o czym będę pisać, ale takiego typowego scenariusza nie mam. Czasem jest też tak, że wydarzy się coś co zmieni moje plany i zainspiruje mnie na jakiś post i wtedy sobie myślę „ o to będzie lepsze niż to co planowałam”. Moje posty powstają na kilka godzina przed publikacją. Kiedy znajduję wolną chwilę to nawet w pracy piszę kilka zdań w wordzie, a później tylko przychodzę do domu i wrzucam to na blogspota.

Jesteś dla mnie ogromną inspiracją, mój zakątek jest znacznie mniejszy od Twojego... W jakim czasie tak bardzo rozwinęłaś swojego bloga?
Nie wydaje mi się, żeby mój blog był jakoś super rozwinięty i popularny, ale bloguję już około 3 lata. Miło mi też z tego powodu, że mój blog jest dla kogoś inspiracją, dziękuję za komplement.
  
A początki? Opowiesz o nich co nieco?
Początki jak zawsze są ciężkie. Założyłam bloga w sumie tak o, dla siebie, dla zabawy, moje pierwsze posty to były w sumie same zdjęcia. Czytając inne blogi dopiero zaczęłam tak przekształcać swojego, że doszłam do momentu, w którym jestem teraz i raczej nie przestanę się rozwijać. Jestem osobą, która nie lubi stać w miejscu. Długi czas nie miałam żadnych komentarzy pod postami dopiero jakoś od roku zyskałam trochę czytelników, którzy komentują prawie każdy post i dyskutują ze mną na tematy poruszane na blogu. Czytelnicy są dla mnie bardzo ważni nawet Ci co się nie udzielają, a wiem, że tacy są bo ktoś nabija te wyświetlenia haha. I w tym miejscu chcę podziękować wszystkim odwiedzającym mojego bloga.

No, to Życzę Ci dalszego rozwoju bloga i poszerzania się grona czytelników :). Tym czasem dziękuję Ci za wywiad i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś coś wspólnie zorganizujemy na naszych blogach!
Dziękuję, bardzo miło mi była udzielić tego wywiadu, jest to mój pierwszy co jeszcze bardziej mnie motywuje do dalszej pracy, bo widzę zainteresowanie. Ja również mam nadzieję, że jeszcze coś razem zrobimy, to może być fajna przygoda.

 
W dzisiejszym poście przyszłam do Was z wywiadem, który udało mi się przeprowadzić  z autorką bloga Kurai Banii (klik). Mam nadzieję, że wywiad Was zainteresował i zachęcam Was, abyście koniecznie (jeśli jeszcze tego nie zrobiliście) wpadli do Arisy i pozostali z nią na dłużej!

3 komentarze:

  1. Trudno jest mi odnaleźć się w tematach azjatyckich krajów. Jednak czytając Twoje wypowiedzi rozumiałam tekst i to, co chciałaś przekazać. Masz całkiem ciekawy życiorys i na pewno darzysz dużym zainteresowaniem Japonię, co podoba mi się.
    ig: oliwiaoleszczyk
    littleredcherrysmile.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałabym pojechać do Japonii. Moja przyjaciółka rownież fascyjnuje się tym krajem, więc przeszło troszkę na mnie. Fajny pomysł na wpis. Pozdrawiam;))
    http://agnieszka-to-ja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Świetny wywiad :) Ciekawa osoba, zaraz zajrzę też na bloga.
    im-dollka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń