5/02/2016

Od karate się zaczęło.


Jako, że jest to pierwszy post na tym blogu, chciałabym opowiedzieć o moich pierwszych kontaktach z Azją, a mianowicie o tym jak TO się zaczęło.
Sześć lat temu (Niedługo już siedem), gdy byłam jeszcze małą dziewczynką (po kilkuletnim błaganiu rodziców) zapisano mnie na zajęcia karate. Na moim osiedlu był klub z różnymi zajęciami dla dzieci w tym karate i właśnie tam odbywały się moje pierwsze treningi przez kilka lat. Jako że karate jest japońskim sportem zaczęłam się zagłębiać w kulturę tego azjatyckiego kraju i jakoś tak się stało, że pokochałam to państwo, jednak nie wiedziałam o nim tyle co teraz. I stało się tak, że Japonia była pierwszym krajem Azjatyckim, który pokochałam. Gdy byłam już o wiele starsza, zaczęłam oglądać anime, czytać mangi/komiksy i ogólnie stałam się jeszcze większą wielbicielką Japonii.




 Chłonęłam o niej wiedzę, chciałam wiedzieć wszystko o tym państwie i myślę, że sporo się o nim dowiedziałam. Zebrałam sporą kolekcję mang, która dumnie prezentuje się na mojej półce, na swoim koncie miałam tysiące obejrzanych anime, lubowałam kuchnię japońską, zaczęłam się uczyć języka japońskiego. Często zagadywałam do znajomych i mówiłam "a wiesz, że w Japonii (to i tamto)", byłam w stanie o niej opowiadać godzinami. Japonia kompletnie mnie pochłonęła i tego nie żałuję. Pozostałe kraje Azji także bardzo lubiłam i się nimi interesowałam, ale głównie poznałam je, gdy zaczęłam słuchać k-popu i c-popu oraz oglądać azjatyckie dramy. Myślę, że moje wiedza na temat Azji nie jest uboga, więc chcę się nią dzielić z Wami na tym blogu. Co zobaczycie w następnych postach.

Co do karate... to nadal je trenuję i nadal dużo znaczy w moim życiu. To sześć lat trenowania tej sztuki walki (za kilka mies 7) naprawdę wiele dla mnie znaczy i myślę, że nadal będę to robić. Nie wiem do końca jak to się stało, ale to właśnie dzięki temu sportowi poznałam Japonię, a dzięki Japonii Azję. Dzięki temu wszystkiemu jestem tu gdzie jestem i kocham to co kocham. Mam nadzieję, że długo to się nie zmieni, albo wcale to się nie zmieni.

9 komentarzy:

  1. Mam przyjaciela, który uwielbia mangi i Japonię. Zawsze jednak dziwiło mnie to, że mangi czyta się od tyłu, nie umiem tego pojąć haha :D

    Blog zapowiada się fajnie, jednak mogłabyś zmienić czcionkę, bo troszkę drażni oczy, jednak to tylko moja opinia. Będę wpadać częściej i trzymam kciuki, żebyś postawiła drugą nogę w Japonii

    Ściskam ciepło, Sunshine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi ci o czcionkę tytułu postu? Jeśli tak to zmienię :)

      Usuń
  2. u mnie dwóch kolegów w klasie uwielbiają japonię, często gęsto mi o niej opowiadają, to jest niesamowite państwo z niesamowitymi uwarunkowaniami kulturowymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super post, trzymam kciuki, oby tak dalej

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie się zapowiada 😀

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post, jak i reszta bloga. Śliczny wygląd. Powodzenia w dalszym prowadzeniu ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga :)

    OdpowiedzUsuń