12/12/2016

LAZY&EASY all kill sheet

W dzisiejszym poście sprawdzimy, czy produkty ze słynną gudetamą (leniwe jajo) są tak samo skuteczne, jak i urocze.

Marka: Holika Holika
Sklep; COCOLITA (klik)
Cena: 17,90 zł

Wobec tego produktu miałam bardzo duże oczekiwania, bo nie dość, że maska jest urocza, to składa się z dwóch kroków, dzięki którym nasza skóra będzie na początku porządnie wyczyszczona (krok 1), a potem też głęboko nawilżona i bez niedoskonałości (krok 2)

 Krok 1

Ten etap składał się ze zwykłej nawilżonej chusteczki umoczonej w specjalnym płynie, która miała oczyścić naszą skórę. Zanim jednak jej użyłam, umyłam całą twarz palestyńskim mydełkiem, które kupiłam na Orientalnym Bazarze Świątecznym w Muzeum Azji i Pacyfiku. Jedyne, co odróżniało tę chusteczką od takiej normalnej, którą można kupić u nas, był ładny zapach i wytrzymałość (po kilku dniach nadal była wilgotna)

 Krok 2
Drugi etap składał się z maski. Ale nie była ona za dobrej jakości w porównaniu z maseczką ze śluzu ślimaka, którą jakiś czas temu recenzowała Sohee (klik). Przypominała ona nawilżoną chusteczką z kroku pierwszego, z wyciętym kształtem głowy. Sklejała się i nie układała na twarzy. Dodatkowo nie była opakowana w żadną zabezpieczającą folię i była jednoczęściowa.
Produkt trzymałam trochę ponad 20 minut. Po zdjęciu maski zauważyłam jednak efekty: cera była jasna, wręcz świetlista i lekko naprężona, niedoskonałości znacznie się zmniejszyły, prawie zniknęły. Niestety nie zostało mi dużo esencji w opakowaniu po masce, ale użyłam jeszcze kilka razy nawilżonej chusteczki do czyszczenia twarzy (krok 1).

Wnioski
-wykonanie produktu nie jest najlepsze,
-nie pozostaje po nim dużo esencji,
-pozostaje chusteczka nawilżająca do czyszczenia twarzy,
-zapach produktu jest dość przyjemny,
-nie najgorzej się go używa,
-daje obiecane efekty (przynajmniej u mnie),

Zdecydowanym plusem produktów z gudetamą jest słodki wygląd, a minusem słabe wykonanie. Jeśli jednak miałabym możliwość drugi raz użyć maski, zdecydowałabym się. Nie będę się poddawać i wypróbuję jeszcze kilka kosmetyków z tą postacią. 

A Wy próbowaliście już jakiś produkt z gudetamą?  








14 komentarzy:

  1. Jaki cudowny blog te rzeczy z Azji są swietne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, nawet nie wiesz jak nam miło. A odnośnie tych rzeczy to prawda. Pozdrawiamy cieplutko // Sohee i Mitsuki

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie próbowałam nigdy produktów z gudetamą, a i azjatyckie "wynalazki" kiedyś mnie przerażały, jednak powoli się do nich przekonuję, bowiem zamawiałam wiele kosmetyków na AliExpress i tylko na jednym się rozczarowałam. Przeurocze opakowanie <3
    Buziaki :*
    Lina Nastya
    https://lina-nastya.blogspot.com/2016/12/co-nowego-grudzien-2016.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post! Ja jakiś czas temu właśnie zamówiłam pluszaka Gudetamę i teraz czekam na dostawę <3

    http://annemcosplay.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze? Chyba po woli zarażam się rzeczami z Azji. Na prawdę cudowne rzeczy. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiamy równo cieplutko //Sohee i Mitsuki

      Usuń
  6. jakie to jest słodkie! z miłą chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej jeszcze nie miałyśmy okazji wypróbować, ale większość rzeczy z Holika Holika sprawdzało nam się bardzo dobrze

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest tyle cudownych rzeczy z Azji :) Od nie dawna mam ochotę sobie coś zamówić ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale słodkie! Nie używałam ale chciałabym to przetestować i mam w planach sobie zamówić! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie poinformuj nas, jak się u ciebie sprawdzi. Pozdrawiamy cieplutko //Sohee i Mitsuki

      Usuń
  10. Słyszałam o firmie Holika Holika jednak nie miałam nic nigdy od nich. Może coś przetestuję.. :)

    OdpowiedzUsuń